Wycieczka do Białegostoku

24 stycznia, uzbrojeni w dobry humor i ciepłe kurtki wybraliśmy się na całodniową wycieczkę. Najpierw odwiedziliśmy usytuowany w bajkowej, zimowo- leśnej scenerii Dom Dziecka im. Janusza Korczaka w Krasnem. W związku z prowadzonymi wcześniej kiermaszami ( ciast oraz ozdób świątecznych), za zebrane pieniądze zakupiliśmy środki czystości na kwotę około 1000 złotych. Żeby nasza wizyta jeszcze bardziej zapadła dzieciom w pamięci postanowiliśmy wystawić przedstawienie o Królewnie Śmieszce oraz Kopciuszku. Nasi aktorzy sprawili, że na zaspanych buziach ( zajechaliśmy dość wcześnie) rozkwitły uśmiechy. Po gromkich brawach otrzymaliśmy prezenty oraz poczęstunek. Miła i serdeczna atmosfera sprawiła, że moglibyśmy przesiedzieć tam całe ferie,  niestety „ wzywała nas przygoda”. Kolejnym punktem była wizyta w kinie „Helios” na przezabawnym filmie p.t. „ Jumangji”. Po obejrzeniu wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że utwór miał jednoznaczne przesłanie- WARTO BYĆ SOBĄ I WSPIERAĆ SWOICH PRZYJACIÓŁ- ważne jest nasze wnętrze , a nie wygląd. Następnie udaliśmy się do Muzeum Wojska w Białymstoku, gdzie cofnęliśmy się w przeszłość biorąc udział w warsztatach p.t.  Detektywi przeszłości. Poszukiwaliśmy informacji o zabytkowej broni oraz akcesoriach żołnierskich. Godzina minęła szybko i już wołała nas kolejna atrakcja- kręgle!.  Podzieliliśmy się na cztery grupy i bardzo poważnie zabraliśmy się za bicie rekordów. Co prawda okrzyk „strike” nie padał za często ale i tak gra nas „porwała”… Na koniec, w myśl powiedzenia „ być w Rzymie i papieża nie widzieć” udaliśmy się oczywiście do Mc Donalds. Duchowo byliśmy wręcz przejedzenia więc nadszedł czas nasycić ciało. Pośród śmiechów i wesołych rozmów posililiśmy się i z błogim wyrazem na twarzy wsiedliśmy do autokaru. Wróciliśmy około 19. Mimo zmęczenia ten wyjazd spowodował, iż ferie rozpoczęły się WSPANIALE